Start arrow Użyteczne informacje arrow Zakupy arrow Budapeszt pod znakiem zakupów
Flesz-Fakty
Węgry są najbardziej eurosceptyczne spośród państw przyjętych do UE w 2004 r. - wykazał sondaż Eurobarometru.
Zaledwie 41 proc. Węgrów uważa, że ich kraj odniósł korzyści z przystąpienia do UE.
Budapeszt pod znakiem zakupów
Nadesłał Csirke   
niedziela, 22 kwiecień 2007

W chwili obecnej Budapeszt niewiele różni się od innych metropolii europejskich pod względem oferty handlowej dla swoich mieszkańców i osób przyjezdnych. Ilość sklepów i drobnych sklepików wręcz zaskakuje, tym bardziej, że z racji wielkomiejskiej zabudowy centrum miasta zajmują one lokale położone nie tylko od frontu ulicy, lecz również niewielkie powierzchnie wygospodarowane na podwórkach i dziedzińcach kamienic. Mijając kolejne bramy przed naszymi oczami ukazują się kolorowe tablice reklamowe zachęcające do odwiedzin ukrytych w nich pawilonów handlowych, oferujących całą gamę artykułów: począwszy od butów i odzieży, skończywszy na biżuterii i souvenirach.

Walutą obowiązującą na Węgrzech jest forint, a rozliczenia w euro prowadzone są wyłącznie przez część hoteli i restauracji oraz agencje obsługujące ruch turystyczny. Wejście Węgier do europejskiej unii walutowej przewidywane jest najwcześniej na rok 2008. Jeszcze niedawno, z racji różnic kursowych, zakupy w Budapeszcie były bardzo opłacalne i atrakcyjne, ale po akcesji do Unii Europejskiej poziom cen zrównał się mniej więcej z poziomem cen w Polsce. Wpływ miały na to także w pewnym stopniu zachodzące w gospodarce procesy globalizacyjne - dziś główne różnice cen dotyczą artykułów żywnościowych, podczas gdy pozostałych pozostają porównywalne.

ImageZdecydowanie najtaniej zakupy zrobimy w dużych centrach handlowych i supermarketach. Należy przy tym pamiętać, że im większy sklep i im położony jest dalej od centrum miasta (i głównych atrakcji turystycznych), tym ceny są niższe. Im mniejszy sklepik, tym ceny relatywnie wyższe. Ze sklepów zrzeszonych w liczne sieci polecić można zakupy w placówkach oznaczonych logo: CBA, Match, Plus (sklepy wielobranżowe, supermarkety i dyskonty), Cora (odzież), Rossmann, DM (kosmetyki i chemia) Auchan i Tesco (hipermarkety). Odradzam natomiast zaopatrywanie się w sklepach oznaczonych jako ABC - są to zazwyczaj niewielkie prywatne kioski będące pozostałością jeszcze po uprzednim reżimie. Natomiast przyznać trzeba, że część z nich posiada ogromny plus: są to jedyne poza Tesco sklepy otwarte 24 godziny na dobę (24 óra).

ImageW przypadku artykułów żywnościowych zawsze świeże i tanie owoce, warzywa i nabiał kupimy na targach i w krytych halach handlowych. Noszą one nazwę „csarnok" lub „vásárcsarnok". W sklepach nie zawsze artykuły te pozostają pierwszej świeżości.
Pieczywo kupować można zarówno w normalnych sklepach spożywczych (élelmiszer, csemege), jak i licznych piekarniach (pék) Tam też znajdziemy słodkie i słone wypieki cukiernicze, oczywiście podobnie jak w cukierniach (cukrászda).
Odzież nabywać można zarówno w sklepach firmowych międzynarodowych marek, jak i zwykłych butikach, oznaczonych najczęściej jako „butik" lub „ruha bolt". Buty sprzedawane są w „cipő bolt", natomiast na zakupy chemii domowej i kosmetyków zapraszam do uznanych sieci znanych z Polski; po leki - do aptek (patika lub gyógyszertár).

ImageW Budapeszcie regularnie powstają też coraz to nowe centra handlowe, bardzo podobne do tych znanych z naszej polskiej rzeczywistości. Mieszczą one w sobie setki firmowych sklepów, restauracji, kawiarni i kin, natomiast nie wnoszą ani odrobiny oryginalności do atmosfery miasta. Wiecznie oblegane są przez tłumy młodzieży, która przychodzi tam głównie w celu popatrzenia na wystawy i miłego spędzenia czasu, natomiast przyznać trzeba, że proponują niezwykle szeroki wybór towarów wszelkiego rodzaju i wybierając się tam z dużą pewnością uda nam się kupić wszystkie zaplanowane artykuły.

Zakupy w Budapeszcie na pewno będą dla nas dużą przyjemnością. Wszyscy klienci witani są z otwartymi ramionami i spotykają się z niezwykle miłą i uprzejmą obsługą. Większość sprzedawców to młode osoby, które bez problemu posługują się przynajmniej podstawowymi zwrotami w języku angielskim i niemieckim, dlatego zazwyczaj komunikacja nie nastręcza żadnych trudności. Również uliczni sprzedawcy pamiątek na tyle dobrze opanowali znajomość języków obcych, że nie powinniśmy mieć żadnych problemów z wzajemnym zrozumieniem się.
Zmieniony ( czwartek, 10 maj 2007 )
<< wstecz   dalej >>